22.12.2015

Cześć, to ja Wojtek:-)
Skorzystałem z nieuwagi rodziców i napisze kilka informacji, co się działo u mnie w minionym tygodniu. W sumie to trzeba powiedzieć, że standard: mleko, zmiana pieluch, opatrunków, przebijanie pęcherzy i spanie. Ale muszę się przyznać, że w tym tygodniu miałem dwie babcie przy sobie. To było fajne uczucie. Na każde moje żądanie, były od razu przy mnie. Mama nie miała szans. One zawsze były pierwsze. Mamusia wnioskuje, że musi trochę poćwiczyć kondycje:-) Nawet z tata i dziadkiem, mało się widziałem. Ach, te babcie:-). Pewnego dnia odwiedziła nas jakaś Pani i robiła dużo zdjęć. Trochę byłem na to nie gotowy, bo akurat miałem porę na marchewkę. Później mój starszy braciszek Franio pozwolił mi jeździć na jego koniku. Cały czas mi tłumaczył jak to się robi. Szkoda, że babcia nie chciała mnie puścić.
A w sobotę było nieźle, wypadło na tatę, że ma mnie usypiać. Masakra, czy on nie słyszy sam siebie? Jak śpiewa kołysanki, to od razu śpię. Kto by to wytrzymał.
Zanim zaczął koncert opowiadał mi, jak to dużo osób interesuje się moim zdrówkiem. Mówił o jakimś portalu czy coś. Jak mama się dowie, że to randkowy to będzie miał chłop ciężko. Opisywał, że każdy się martwi.
Wiec moi drodzy. Chciałbym zwrócić uwagę na to, iż jeden człowiek potrafi zmobilizować tyle osób, których nie zna. Każdy chce pomóc rodzicom, bym jak najmniej cierpiał. Piszecie: „Gdzie jest Bóg?” Otóż wydaje mi, że jestem po to, byśmy wszyscy stali się lepsi dla siebie samych. Bez względu na wyznanie religijne, narodowość, poglądy polityczne. Byśmy żyli w zgodzie z bliskimi. Nawet tymi, z którymi nie odzywamy się od lat. Potrafimy pomagać innym obcym osobom, a nie potrafimy uśmiechnąć się do bliskiej osoby, z która nie odzywamy się od lat. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Wykorzystajmy ten czas na uzdrowienie samych siebie. Chce w imieniu całej mojej rodziny Życzyć Zdrowych Spokojnych, „Rodzinnych” Świąt Bożego Narodzenia. W tych dniach proszę o modlitwę za moje zdrówko i siłę dla rodziców.

P.S. Nie mówcie tacie, że ja to pisałem.

Dziękuje za wszystko. Wojtuś Wojtasik

Post navigation

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *